Wysoko-funkcjonujący alkoholicy

Wysokofunkcjonujący alkoholicy to nowe oblicze alkoholizmu. Od angielskich słów „High Functioning Alcoholic” powstał skrót HFA. Oznacza to osobę uzależnioną od alkoholu, ale stanowiącą zupełne przeciwieństwo stereotypowego alkoholika. Nasze doświadczenia w pracy z osobami cierpiącymi na ten rodzaj zaburzeń wskazują, że są to osoby dobrze funkcjonujące w społeczeństwie, bardzo często na dobrym stanowisku, w oczach innych stanowią wzór do naśladowania. Jednak tylko one tak naprawdę wiedzą, że coraz bardziej ciąży im codzienna odpowiedzialność lub jakieś nierozwiązane sprawy z przeszłości. Tylko one wiedzą również, że coraz częściej i coraz więcej piją.

Alkohol nie rujnuje ich finansowo, ponieważ zarobki rekompensują im wydatki z nawiązką. Mają pieniądze także na ukrywanie fizycznych konsekwencji uzależnienia. Osiągają to poprzez dbanie o swoje ciało. Wysokofunkcjonujący alkoholicy chodzą na siłownię, pracują, spędzają czas z rodziną i spotykają się z przyjaciółmi, zdrowo się odżywiają i zażywają suplementy diety. Jednak do obiadu wypijają lampkę wina, a po powrocie do domu nalewają sobie szklaneczkę whisky, albo piwo. Czasem dopijają je rano, przed wyjściem do pracy. Efektem tego HFA latami mogą nie trzeźwieć. Ich życie jednak ulega powolnej, czasem ledwie zauważalnej erozji. Po latach z letargu budzi ich rozwód, wypadek samochodowy spowodowany przez nich pod wpływem alkoholu, albo wyrzucenie z pracy. Niestety wielu alkoholików dopiero pod wpływem tak dramatycznych wydarzeń orientuje się, jak naprawdę wygląda ich życie, oraz że wcale nie grają w nim głównej roli, bo to miejsce dawno zajął alkohol.

Warto spotkać się odpowiednio wcześnie z terapeutą i nie pozwolić, aby picie zniszczyło dokonania całego życia. Niestety przyznanie się do problemu jest jak próg w drzwiach – przekroczenie tej granicy stanowi często ogromne wyzwanie, a pokonanie tej niewidocznej bariery mentalnej jest konieczne. Szczególnie HFA (wysokofunkcjonujący alkoholicy) trwają w przekonaniu, że „panują nad sytuacją” bo chodzą do pracy, nie upijają się do nieprzytomności, a alkohol stanowi jedynie nieszkodliwy dodatek do ich produktywnego, wartościowego życia.

Prowadzenie terapii tego typu zaburzeń różni się od leczenia ciężkiego alkoholizmu chronicznego. Warto zgłosić się odpowiednio wcześnie do terapeuty, który pomoże Ci określić, czy rzeczywiście zachowujesz kontrolę nad piciem. Jeśli przekroczyłeś już próg i przyznałeś, że masz problem z alkoholem, z pewnością docenisz naszych doświadczonych i wysoko wykwalifikowanych specjalistów.

Na jakie sygnały ostrzegawcze warto zwrócić uwagę? Jakie pytania warto zadać SOBIE lub BLISKIM, by zdiagnozować PROBLEM?

Czy sięgasz po alkohol w celu poradzenia sobie ze stresem, smutkiem, złością, poczuciem osamotnienia?

Czy często wychodzisz na imprezy? Jaka jest motywacja tych wyjść?

Czy zdarzyło Ci się „przekroczyć swoje granice” po spożyciu alkoholu (przypadkowy seks, podjęcie zachowań agresywnych, niekontrolowany wybuch złości/agresji)?

Czy w ostatnim czasie doświadczyłeś epizodu „urwanego filmu” (luki pamięciowej)?

Czy zdarzyło Ci się w życiu prywatnym doprowadzać do sporów i kłótni po spożyciu alkoholu?

Czy uważasz, że „picie wódki jest typową cechą alkoholików”, dlatego sam preferujesz inne trunki: piwo, wino, whisky itp.?

Czy lubisz chodzić do miejsc, w których picie alkoholu to „norma” (puby, bankiety, imprezy, kluby)?

Czy planujesz okoliczności zakupienia napojów alkoholowych (myślisz o miejscu i czasie jego nabycia)?

Czy zdarzyło Ci się zaniedbać obowiązki, pracę, bliskich z powodu spożycia alkoholu?

Czy zauważyłeś u siebie wzrost tolerancji na spożycie napojów wysokoprocentowych (kiedyś „kręciło Ci się w głowie” po dwóch piwach, w tym momencie możesz ze spokojem wypić trzy i dobrze się czujesz)?

Czy masz wrażenie, że niejako „straciłeś kontrolę” w swoim życiu rodzinnym i prywatnym, a jedynym miejscem, w którym potrafisz się zmobilizować jest praca?

Czy, kiedy osoby z Twojego otoczenia, chcą w rozmowie z Tobą poruszyć temat alkoholu, irytujesz się i uważasz, że „szukają problemu tam, gdzie go nie ma”?

Czy planujesz okoliczności spożywania alkoholu (w samotności, kiedy wszyscy wyjdą z domu lub przeciwnie: aranżujesz spotkania ze znajomymi, podczas których spożywacie napoje alkoholowe)?

Czy zdarzają Ci się momenty, w których odczuwasz olbrzymią chęć lub potrzebę sięgniecia po alkohol?

Czy w momencie, kiedy ktoś zwrócił Ci uwagę odnośnie ilości lub częstotliwości Twojego picia napojów alkoholowych, posłużyłeś się przykładem stereotypowego alkoholika – osoby bezdomnej, „zalanej”, bez pracy i rodziny – by w tym porównaniu zanegować swoją obawę o istnieniu problemu?

Czy zdarzyło Ci się wypić alkohol i po odczekaniu kilku godzin stwierdzić, że możesz ze spokojem prowadzić pojazd mechaniczny?

Czy robisz tzw. „tygodnie abstynencji”, by udowodnić sobie i bliskim, że nie masz problemu z alkoholem?

Jeśli u siebie lub u bliskiej Ci osoby dostrzegasz powyższe sygnały – REAGUJ! Nie będą to bowiem działania profilaktyczne, tylko realna próba ROZWIĄZANIA istniejącego już problemu. W Krakowskim Towarzystwie Medycznym jesteśmy po to, aby pomagać – nie zwlekaj, umów się na konsultację już dziś.

Chcesz się wyleczyć? Skontaktuj się z nami!

Teraz również terapia online!